Toż to najważniejszy posiłek w ciągu dnia. Najlepiej aby był on zdrowy, pożywny a zarazem smaczny.
Zacznijmy zatem od chleba.
Jest to moje 2 podejście do wypieku chleba. Kiedyś próbowałam na zakwasie, tym razem na drożdżach.
Chleb powstał z tego, co akurat miałam w domu.
Składniki na jeden bochenek - wielkości keksówki
- 500 g mąki razowej pełnoziarnistej
- 400 ml ciepłej wody
- łyżka soli
- 20 g drożdży świeżych lub 1 opakowanie drożdży instant
- 2 łyżeczki ciemnego cukru
- 1/2 szkl płatków górskich
- 2-3 łyżki siemienia lnianego
- 2-3 łyżki otrębów pszennych
- 2-3 łyżki słonecznika
Jeśli mamy drożdże świeże należy najpierw zrobić zaczyn.
W misce rozkruszamy drożdże, następnie zasypujemy je 2 łyżeczkami cukru i zalewamy 3 łyżkami ciepłej wody. Mieszamy, następnie dodajemy 2 łyżki mąki i ponownie mieszamy aby nie było grudek.
Odstawiamy miskę przykrytą ściereczką w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok 10 min.
W zimie wypieki drożdżowe są "przyjemniejsze", ponieważ przy odkręconych kaloryferach ciasto szybko wyrasta.
Do większej miski wsypujemy mąkę, (drożdże jeśli mamy instant), sól oraz pozostałe składniki.
Gdy robiliśmy zaczyn z drożdży świeżych to w mące robimy wgłębienie i do niego wlewamy zaczyn.
Następnie stopniowo dodajemy wodę i wyrabiamy ciasto. Będzie ono klejące dlatego też wyrabianie może być kłopotliwe. Kiedy już nie będzie się ono przyklejać się do miski ponownie odstawiamy je w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Czekamy aż podwoi swoją objętość - ostatnio zajmuje to mojemu ciastu ok 1 godziny.
W tym czasie oglądamy serial, czytamy czy też sprzątamy ;)
Gdy ciasto podrośnie, keksówkę, w której będziemy piec smarujemy masłem, a następnie posypujemy otrębami. Przekładamy ciasto do formy. Wierzch smarujemy zimną wodą (dzięki temu będzie on bardziej chrupiący) i posypujemy słonecznikiem.
Pieczemy ok 1 godz w 180 stopniach - jeśli macie to z termoobiegiem.
Chlebek jest ciężki nie wyrasta za dużo, ale jest bardzo pożywny. Kilka dni zachowuje świeżość - jeśli oczywiście tyle przetrwa :)
Nam najlepiej smakuje z samym masłem.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz